Martwy pająk w roli… robota. Aż trudno uwierzyć w ten pomysł

Naukowcy cały czas szukają sposobów na usprawnienie rozwiązań z zakresu robotyki. Jednym z takowych miałoby być wykorzystywanie martwych pająków w formie uchwytów dla robotów.
Martwy pająk w roli… robota. Aż trudno uwierzyć w ten pomysł

Pająki poruszają swoimi kończynami poprzez zmiany ciśnienia. Istotną rolę odgrywa w tym przypadku przednia część ciała, znajdującą się w pobliżu głowy, która kurcząc się wysyła krew do nóg. Prowadzi to do ich rozkładania. Wystarczy jednak obniżyć ciśnienie, aby pajęcze kończyny ponownie się zwinęły.

Czytaj też: Robot złamał 7-latkowi palec. Niecodzienna historia wprost z Rosji

W związku z tym wysoce mechanicznym zachowaniem naukowcy postanowili przekonać się, czy mogliby wykorzystać martwe pająki w formie uchwytów dla robotów. Określili tę dziedzinę mianem nekrobotyki. Na czele zespołu z Rice University stanął Daniel Preston. Jak pokazują nagrania, proponowane przez badaczy rozwiązanie może świetnie sprawdzić się w przypadku niewielkich, lekkich przedmiotów. O szczegółach dokonań Prestona i jego współpracowników traktuje publikacja dostępna w Advanced Science.

Martwy pająk i robotyczny chwytak – zadziwiające połączenie

Niestety, najpierw konieczne jest uśmiercenie pająka, aby pozyskać w ten sposób jego martwe ciało. Następnie w obrębie głowotułowia wprowadza się igłę, a w miejscu wkłucia dodaje się kroplę kleju, który ma za zadanie utrzymywać ją w nieruchomej pozycji. Dzięki temu, korzystając ze strzykawki, naukowcy byli w stanie wtłaczać do głowotułowia niewielką ilość powietrza, co powodowało rozwarcie odnóży. Działało to również w drugą stronę: odciągnięcie powietrza z głowotułowia martwego pająka sprawiało, że odnóża zamykały się.

Prowadzone do tej pory testy takiego rozwiązania wykazały jego przydatność. Chwytaki wykonane z martwych zwierząt umożliwiały podnoszenie obiektów o masie o 130% większej od masy samego pająka. Każdy taki “model” jest w stanie przetrwać około 1000 cykli zamykania i otwierania. Później tkanka zaczyna się rozpadać, choć jednym z pomysłów na przedłużenie jej trwałości mogłoby być pokrycie jej powłoką polimerową.

Czytaj też: Czarnoksiężnik z Krainy Oz zakodowany na kawałku plastiku. Historia rodem z filmu akcji

Istnieje wiele zadań typu pick-and-place, które moglibyśmy wziąć pod uwagę, powtarzalne zadania, takie jak sortowanie lub przenoszenie obiektów w małych skalach, a może nawet takie czynności jak montaż mikroelektroniki. Ponadto, same pająki są biodegradowalne. Nie produkujemy więc dużego strumienia odpadów, co może być problemem w przypadku bardziej tradycyjnych komponentów.

wyjaśnia Preston