Kawa czyni cuda. Jeśli ją pijesz, to jesteś mniej narażony na przedwczesną śmierć

Osoby regularnie pijące kawę wydają się mniej narażone na przedwczesną śmierć. Różnica okazuje się dość znacząca.

Kofeina, czyli związek, dla którego większość z nas pije kawę, jest środkiem pobudzającym centralny układ nerwowy. Za każdym razem, gdy spożywamy kawę bądź inny napój zawierający kofeinę, blokuje ona działanie adenozyny na receptory neuronalne. Właśnie dzięki temu zanika uczucie senności. 

Jasne i mroczne strony kofeiny
 

Oczywiście kofeina ma też swoją ciemniejszą stronę, ponieważ jest substancją uzależniającą. W związku z tym naukowcy ostrzegają przed jej nadmiernym spożywaniem. Mimo to, wiele osób ma słabość do kofeiny, a w szczególności do kawy, która okazuje się nieść wiele zalet. Wśród potwierdzonych badaniami korzyści można wymienić na przykład ograniczanie rozwoju raka prostaty czy obecność przeciwutleniaczy.

Chcąc uzyskać kompleksowy obraz sytuacji, naukowcy postanowili wykorzystać dane z brytyjskiego banku danych biologicznych. Dzięki informacjom z UK Biobank byli w stanie ocenić, jaki wpływ na ludzki organizm ma picie kawy przez dłuższy czas. Grupa chińskich naukowców wzięła pod uwagę sylwetki 171 000 uczestników. Obserwacje trwały siedem lat – w okresie tym zmarło 3177 osób objętych badaniami. 

Autorzy mieli na uwadze szereg czynników, takich jak wiek, wskaźnik masy ciała (BMI), ilość aktywności fizycznej czy pochodzenie etniczne. W toku badań odkryli, iż osoby, które spożywały niesłodzoną kawę, miały najniższe ryzyko zgonu. Z kolei członkowie grupy w ogóle nie spożywającej kawy byli bardziej narażeni na przedwczesną śmierć. Osoby, które spożywały od 2,5 do 4,5 filiżanek kawy dziennie, cechowały się obniżonym o 29% ryzykiem zgonu.

Co ciekawe, nawet uczestnicy eksperymentu, którzy pili kawę z cukrem wydawali się mniej zagrożeni od ludzi kompletnie niepijących kawy. Wyniki były podobne bez względu na to, czy objęci analizami spożywali kawę rozpuszczalną, mieloną czy bezkofeinową. Nie odnotowano natomiast wyraźnej korelacji w przypadku osób, które zamiast cukru używały innych substancji słodzących. 

Nie w pełni miarodajne wnioski autorów

Mimo to, może się okazać, że wnioski płynące z przeprowadzonych analiz nie są do końca miarodajne. Po pierwsze, dla wielu osób kawa może być dość luksusowym napojem. Tacy ludzie mogą więc mieć wyższy standard życia, a co za tym idzie – lepiej się odżywiać czy korzystać z lepszej opieki zdrowotnej. Poza tym dane dostępne w UK Biobank zebrano tylko raz, a uczestnicy badań samodzielnie oceniali swoje upodobania w zakresie picia kawy.